wtorek, 3 grudnia 2013

Sposób na pływające świeczki


 Kiedy 8 marca zobaczyłam na swoim biurku w pracy ten pękaty słoiczek z falbanką, wypełniony czymś co w konsystencji przypominało żelową kostkę toaletową, a w co wetknięte były wątpliwej urody plastykowe kwiaty, byłam gotowa złożyć wypowiedzenie:)
Gdyby to był kadr filmu tak pewnie by się stało, ale ponieważ to było życie pracy nie zmieniłam, 
a to coś zamieszkało ze mną:)

 Wtedy na pomoc przyszła Ewka, która wylała żel gdzie jego miejsce, kwiaty wyrzuciła i wręczając mi pusty słoiczek powiedziała: "Masz, schowaj. Na pewno coś kiedyś z tego zrobimy."
Miała rację:)






 














54 komentarze:

  1. pięknie to wyszło, podoba mi się wykorzystanie owocków - prawdziwych:P

    ps. zapraszam na moje świąteczne candy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz nam jeszcze jutro o nim przypomnieć, bo dziś telefonem nic nie zrobimy:)

      Usuń
  2. :-) Tośka nie pomyliła świecznika z akwarium?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt,że była bardzo rozczarowana tym co wyłowiła:)

      Usuń
  3. śliczny słoiczek i fantastyczny pomysł na jego wykorzystanie.
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod pomysłem się nie możemy podpisać:)

      Usuń
  4. Super! Wyszło świetnie, naturalnie i świątecznie:).

    OdpowiedzUsuń
  5. Osz Ty! Się nie wyrzuca takich słoiczków;) R E W L A C Y J N Y pomysł! Ale Toście to mogłyście rybki wrzucić nie świeczki:) hehehe Kota woskiem karmić...

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo zdecydowanie warto zostawiać sobie niektóre rzeczy :) trzeba myśleć do przodu! :) Pięknie Wam to wyszło...

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo, z kotem bajecznie!!!
    Jestem oczarowana i Wami i pomysłami ♡

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przestajecie mnie zaskakiwać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam pływające świeczki, a że mam ich trochę to szukam fajnego pomysłu na ich wykorzystanie :) A ten jest bardzo inspirujący :)

    A jak Tosia? Po zdobyciu tak wielkiej popularności po swoim wielkim debiucie teatralnym woda sodowa jej nie uderzyła do głowy? ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uderzyła!Wszystko drapie i tłumaczy,że w ten sposób rozdaje autografy.Problem tylko w tym,że nikt ją o nie nie prosi:)

      Usuń
  10. Gdzie Ty pracujesz?? Na cmentarzu w biurze obsługi klienta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie.Obok:)Może Jarecka ma racje,że to ma jakiś związek:)Żel zabija nieprzyjemne zapachy,a sztuczne kwiaty tak szybko nie wiendną:)

      Usuń
  11. Planuję zrobić coś takiego jako dekorację na wigilijny stół, tylko kulę mam ciut większą, a zamiast dzikiej róży i "zieleniny" (cokolwiek to jest) będą gałązki ostrokrzewu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie:) PS.To to jest trucizna na Tośkę podobno:)

      Usuń
    2. Na nią to chyba nie ma mocnych :D

      Usuń
  12. No! I tak to powinno wyglądać od poczatku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No i proszę ! Idealny świecznik na świąteczny stolik :)

    OdpowiedzUsuń
  14. :) super pomysł.. i jak widac nawet paskudny zel tego nie popsuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie szukam takich naturalnych inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. zamiast katastrofy jest arcydzieło i to jakie piękne w swojej prostocie

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo lubie pływjące swieczki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niezwykle elegancka aranżacja! W prostocie sila!

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy Wy się nie boicie Towarzystwa Ochrony Zwierząt albo jakich innych Animalsów? Tak bez przerwy zatrudniać Tosie do profesjonalnych sesji zdjęciowych. Kocina chwili wytchnienia nie ma ... Jak nie koncerty to sesje albo testowanie Waszych pomysłów... Ja na Waszym miejscu już zaczęłabym się bać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boimy się,ale ten kot sam przychodzi jak słyszy,że się zdjęcia robią:)Jest bardzo medialna:)

      Usuń
  20. Świetny pomysł!!! Też chcę takie cudo!

    OdpowiedzUsuń
  21. Niby proste a jakie efektowne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. jestem tutaj pierwszy raz. Również prowadzę bloga o podobnej tematyce Good By Accident. Bardzo podoba mi się ogólny wygląd strony, czysty i estetyczny. Oczywiście pomysł jest świetny, sama może spróbuje coś w tym stylu. Dużo uroku do zdjęć dodaje ten kotek.

    idę się bardziej po blogu rozejrzeć. Pozdrówki serdeczne i życzę miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z miłą chęcią do Ciebie zajdziemy:)Szykuj 3 kawki:D

      Usuń
  23. Ekstra! Twój kot jest BOSKI :) Kotka . się poprawię ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne! Niby proste, a jaki efekt :) (Żeby mój Kazik chciał się tak fotografować ;))

    OdpowiedzUsuń
  25. No i proszę jakie przydatne są prezenty "od czapy"... pozwalają naszej kreatywności rozłożyć skrzydła;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kompozycja przepiękna, ale w trosce o Waszą Tośkę, przeczytajcie sobie:
    http://www.e-ogrody.pl/Ogrody/1,113408,5975152,Cis___zagadkowa_roslina.html,
    ponieważ wszystkie części cisu, oprócz osnówki są silnie trujące, a widzę, że kotek otwiera pyszczek przy tych gałązkach. Mam nadzieję, że nic nie zjadła.

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo mi się podoba ten pomysł :) Kiedyś dostałam taki podobny lampionik - taka jakby szklanka do whisky, a wewnątrz literatka, w która wkładało się tealighta. W przestrzeni pomiedzy "szklankami" był pomarańczowy żel z wtopionymi w niego muszelkami i piaskiem. Taki prezent znad morza. Pierwsze co zrobiłam to wydłubałam zawartość. Teraz w to miejsce wkładam albo gałązki, albo kamyczki, co tam wymyślę akurat.

    OdpowiedzUsuń
  28. Urocze:-) A jaka Tosia zainteresowana.
    Wiadomo przecież, że nie wyrzuca się NICZEGO! Wszystko się prędzej czy później przydaje. Tylko gdzie to wszystko trzymać?;-)))

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam takie przydasie! mam takich cudów do ponownego wykorzystania pełne szuflady!
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. I tutaj właśnie możemy zauważyć, że piękno tkwi w prostocie!

    OdpowiedzUsuń
  31. super sprawa :) uwielbiam świeczniki :) zaraz to sobie przetestuję na jednym z tych większych :)
    miłego wieczorku :)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  32. świetny pomysł i ślicznie się światło rozchodzi :) a kotek <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Pięknie i pomysłowo. Pomocnik czarujący :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jakże tak można było z taką niechęcią do tak pięknego słoja? Na szczęście został należycie wykorzystany :) Pięknie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  35. prosto i klimatycznie :) super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten Wasz blog jest świetny! Przeglądam i przeglądam a tu ciągle coś mnie zaskakuje i bardzo się podoba :) Gratuluję i życzę powodzenia w dalszym pisaniu :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za odwiedziny!