niedziela, 1 maja 2016

KRYSZTAŁOWA KULA







Nie przyznała nam jej Międzynarodowa Federacja Narciarska za zdobycie Pucharu Świata, ani szacowne JURY Tańca z Gwiazdami.
Kryształowe kule w ubiegły weekend rozdały dziewczyny z Redakcji Mojego Mieszkania.
Wszystkim nam zebranym na przestrzeni 2015 roku, które przystąpiłyśmy do klubu Kobiet z Pasją.
Klub, jak to powiedziała Redaktor Naczelna prestiżowy, ale i dostępny dla każdego, kto chce do niego wstąpić.
Wystarczy, że masz pasję, że Ci się chce i przeznaczysz na to noc.
Znacie to?





Ostatnimi czasy noce przeznaczam na kumulowanie energii życiowej pochłoniętej w ciągu dnia przez niespełna rocznego Stanisława i wszystkie tematy domowo pracowe i poboczne.  
Wyróżnienie zmotywowało mnie jednak do działań twórczych. 
Do walki o suwerenność mojego świata. 
Przynajmniej próbuję. 
Blogujących Mam Ci u nas dostatek, więc chyba da się. 
Da się? Podzielcie się jak to robicie?Kiedy?
Siedzę przed monitorem licząc na Was, bo nie wiem na ile mi to wzmocnienie promieniujące z kryształowej kuli wystarczy. 
Tak czy inaczej bardzo za nie, w imieniu swoim, Ewy i Aśki, które oczywiście również dostały po kulce mocy, Redakcji dziękujemy.



 Fot. Piotr Mastalerz

Fot. Piotr Mastalerz







                             




wtorek, 23 lutego 2016

Kanapa PRZED i PO



Kanapę poddałyśmy gruntownej metamorfozie.
Powyżej zdjęcie PRZED.
Poniżej PO.


Ta niezwykła i jakże pracochłonna przemiana kanapy nie jest jednak główną treścią dzisiejszego posta.

Jest nią kolejne wcielenie ODKŁACZACZKI.

Kiedyś dzięki niej uruchomiłyśmy DOMOWĄ DRUKARNIE.

Dziś, kto wie, może prezentujemy epokowe odkrycie dla wszystkich szyjących.
Jeśli jednak jest to sposób powszechnie znany i stosowany proszę oświecić nas w komentarzach.
Do tego czasu jednak będziemy żyły w przeświadczeniu, że jesteśmy genialne.
Proszę więc z tymi komentarzami się nie śpieszyć;)

Odzyskując, drąc i prując materiał z pokrycia kanapy oraz suwaki poduch,  strasznie dużo z tego wszystkiego zwisało nitek.

I weź człowieku siedź i skub.

Jak wiemy z poprzedniego posta pracowitością nie grzeszymy więc skubanie paznokietkiem odpadało.

I wtedy przyszło olśnienie.
Odkłaczaczka!!!
Jedziiesz.
Do niej przyklejają się wszystkie niechciane nitki.
Warunek jest tylko taki, żeby miziać po stronie, w którą igła uderzała z góry!

  Czy to nie wspaniałe?

:):):)






wtorek, 16 lutego 2016

O pasjonującym konkursie i międzypokoleniowej wymianie talentów.




Lenie śmierdzące, którym się dwa razy upiekło:

RAZ 

W sobotę się spotkałyśmy. Miałyśmy coś na bloga podziałać, ale się wzięłyśmy za oglądanie Chłopaków do wzięcia, których zagryzałyśmy torcikiem wedlowskim. 
Dobrze, że człowiek ma czym zagryzać, bo taki Szczena na przykład...
albo Bandziorek...mój Boże!!!
Ale to tylko wtajemniczeni widzowie będą wiedzieli o czym tu wtrącam. 
Nieistotne. 
To wszystko przez Gęś. 
Po co miałyśmy coś robić, skoro ONA gotowa, łeb z torby tylko wychylała, ciekawie rozglądając się na wszystkie strony.
Ale kto ją uszył?
Hania - Mama Ewy. 
I powiedzcie mi teraz, czy to Ewka ma talent po Mamie, czy Mama po Ewce?
:)


DWA 

Dostałyśmy demoralizującego maila od Pani Justyny z redakcji Mojego Mieszkania:

Drogie Panie,
Z przyjemnością informuję, że po raz kolejny ogłaszamy plebiscyt Mojego Mieszkania: "Kobieta z pasją 2015 roku". Plebiscyt dotyczy osób, które w 2015 roku występowały w naszym magazynie w cyklu "Kobieta z pasją", czyli także Pań. W marcowym numerze MM przedstawimy wszystkie bohaterki, głosowanie będzie się odbywało na naszej stronie internetowej Mojemieszkanie.pl  - warto powiadomić wszystkich znajomych :) Głosowanie ruszy najprawdopodobniej wraz z wejściem na rynek numeru marcowego MM, czyli 11 lutego. 

I weź tu człowieku się zmobilizuj do działania...
:):):)
Prosimy na nas nie głosować, bo jakby jeszcze coś wygrały to już zupełnie oborek w tyłkach się poluzuje. Lista kandydatek jest jednak długa, a każda z nich utalentowana i bez wyjątku pracowitsza od nas. 
Wystarczy zostawić komentarz pod wybraną kobitą, a w nagrodę można dostać, o ile to co się napisze będzie ciekawe(nagradzają najlepsze komentarze), np. żelazko. 
Wiem co myślicie. Narzędzie tortur w nagrodę?
Też tak pomyślałam, ale jak sprawdziłam na Ceneo, ta męczarnica kosztuje ok 800 zł!
 Jako lenie pierwszej wody gorąco polecamy ją spieniężyć w mig;)
Można za to kupić ok 70 Torcików.


Link do konkursu KLIK


















czwartek, 31 grudnia 2015

Nowy Roczek



Nowy Roczek 2016 rozpostarł się już na atłasowej podusi i czeka na wybicie 12. 
Równo o północy obejmie formalne nad nami panowanie, przejmując insygnia władzy od leciwego już 2015.
Nie ma się jednak czego obawiać, bo jak widzicie to będzie bardzo radosny, pełen werwy i chęci poznawania świata, szczęśliwy Nowy Roczek.

Dla WSZYSTKICH 
:):):)


PS. W rolę Nowego Roczku wcielił się nasz 7 miesięczny Stasio. 
Cmok, cmok.