sobota, 24 września 2016

O Panu Chmurce, marzeniach i tym, że kto daje ten otrzymuje.




Pan Chmurka to tylko ilustracja do zabiegania o niebo, którym byłoby spełnienie marzeń naszej blogowej funfeli, AsiMi o pomysłowym miejscu.

O takim:

 


Koniecznie poczytajcie o co chodzi TU
Można współtworzyć marzenie i odbierać nagrody. 
Fajnie, prawda?
:):):)

























piątek, 16 września 2016

MEBLOŚMIECI





Meblośmieci...
tak mój Małżonek, zresztą nie tylko on/wtóruje mu również mój Teściunio/nazywają moje wymarzone, wyszukane, szlifowane w pocie czoła, mebelki. 
Bez komentarza. 
Na stare lata pewnie szklanki wody nie poda. 




Wspomniany Małżonek twierdzi, że aby mebel doznał zaszczytu przekroczeniu proga naszego domostwa po pierwsze musi być tani, stary, rozpadający się, brzydki, poplamiony, zaniedbany, kupiony najlepiej od dziada ziejącego alko. 
Trudno się z tym nie zgodzić... :)





    Muszą jednak OBAJ Panowie przyznać, ze przychodzi taki dzień, po miesiącach funkcjonowania bez stołu na przykład(bo nic nie odpowiadało wszystkim ww. kryteriom), kiedy siadamy sobie przy pięknym starym stole, pachnącym drewnem i woskiem z pięknie fornirowanym blatem, w który można się gapić godzinami jak w kalejdoskop. 
PS. Szukam jeszcze jednego krzesła do komleptu, jakby ktoś coś.







Poniżej, już ubrany, golas z balkonu z pierwszego zdjęcia. 
Bardzo jestem rada z wyboru koloru. 
Świeci mi w salonie jak słońce:)




Jest bardzo wygodny. Inaczej Antonina by na nim nie spoczęła.




I zmora. 
Wybór lampy nad stół. 
Czy ktoś mi może doradzić co tam ma zadyndać. 
Myślałam o starej lampie z przeciwwagą, ale ostatnio moje myśli podążają ku bardzo współczesnym formom. Myślałam o czymś z przeźroczystego szkła. Jakiejś ładnej bańce. 
Pomóżcie, mam mało czasu. 
Jak szybko nie zagospodaruję tego zwisającego kabla z sufitu skarzę się na niełaskę Małżonka, który chciałby już widzieć co je wieczorami, a ponieważ mam jeszcze kilka projektów w głowie, nie mogę sobie pozwolić na stan wojny. 





 HELP.






wtorek, 13 września 2016

Ż(sz)ycie jest piękne!!!!



Zacznę od:

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Chcemy się podzielić radosną nowiną. 
Wygrałyśmy konkurs na szyciowy tutorial organizowany przez Maszynybrother.pl!

Ołjeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!

Zrobiłyśmy tutorial opatrzony absurdalnym tekstem jak uszyć zwykłą torbę i doprawdy nie spodziewałyśmy się wygrać!

Heloł?!Owerlok Brother za tutka na zwykłą torbę???
Kiedy następny konkurs ja się pytam???

Myślałyśmy, że jedyne co może zasłużyć na nagrodę to np. tutorial na spadochron!
A tu Ci taka niespodzianka!!!
Dostałyśmy niezłych skrzydeł 

Ale to nie koniec. 

Tutka opublikują w magazynie Mollie Potrafi
!!!!!!!!!!!!!
:):):):):):):):):):):)


DZIĘ
KU
JE
MY
!






wtorek, 6 września 2016

O hojnej Aeljot, litościwej Joannie i o tym, że opłaca się posty komentować.




Zachodzę se ja raz wieczorkiem do Deszczowego Domu, tak gdzieś po 21 było, a tam Jarecka baja, jak to ona tylko potrafi, że jej tak dla rozkoszy, od niechcenia i tak z pod palca jakieś kwiaty na szydle wychodzą i ona nie wie co z nimi, bo ich tyle idzie i idzie i że gdzie se przyczepić i co se zrobić...
No żeby Cię! To mi krew pot i supły i nici, żeby co wyszło, a tej se idzie, a idzie tylko co z tym?
A wzór taki, że bym se dwa szydła do ręki wzięła i oczy w ofierze złożyła, po jednym drucie w każde wbijając to i tak by nie powstało.
No nie ważne. To tak baj de wej.
Meritum wieczoru to się rozegrało, jak w drzwiach litościwa Panienka Aeljot, z tym samym co Jarecka problemem, stanęła.  
I opowiada, że ona se z kolei haft krzyżykowy tak spod palca, dla rozkoszy i od niechcenia trzepie i że rada jak ktoś się zlituje i mu się przyda i weźmie
No to ja już nie wytrzymałam i jej w te słowa. 
Słuchaj, jam jest LITOŚCIWA JOANNA. 
I tak mnie to wyznanie zmordowało, że zasnęłam i już odpłynąwszy z Deszczowego Domu, nie słyszałam jak hojna(wtedy się taką okazała) Aeljot powiedziała, żeby se jej bloga przepatrzeć i jak coś mi się spodoba, to żeby brać. 
No to se wybrałam, ale hojna Aeljot nie byłaby sobą jakby mi po stokroć więcej niż wybrałam nie napakowała, aż koperta w kleju pękała, bo nie była szyta. 

Patrzta!















Dzięki Ci hojna Aeljot. 
Pakuje zara wszystko w ramy.

Love you!

Jołaśka





czwartek, 1 września 2016

WYBORY OCTO MISS 2016






Siedem kandydatek stanęło do walki o tytuł najpiękniejszej głowonogi. Tytuł Miss OCTO 2016 zdobyła Białka Oktowska. Wybraliśmy także Mistera. Tu bezkonkurencyjny był niebieskoskóry Józek Ośmiornicki w słomkowym kapeluszu.


Wygląd i to coś!

Ośmiornice posiadają osiem ramion, ich rozmiary sięgają od 1,5 cm do 10 m. Wszystkie okazały się być wyjątkowo inteligentne i dowcipne. 
Nic więc dziwnego, że ich towarzystwo jest rekomendowane wcześniakom.
Do nich więc nasze bezkręgowce trafią dzięki Oli, która nas w akcję wciągnęła.  

Sio OŚMIORNICE do wcześniaków, Sio!




















pa pa pa