niedziela, 29 grudnia 2013

NIC, tylko kijem w łeb!



 
  
Mamy zamówienie na PINIATĘ. 
O! Super!Kolorowy osiołek?
Nie. 
Scooby Doo. 
Co k...a?
Scooby Doo to ja nawet narysować nie potrafię, a co dopiero z masy go ulepić, obkleić krepiną i nafaszerować słodyczami. 
Damy radę powiedziała Ewka i zaczęła pompować balon, który stał się klatą Scooby Doo, a potem schowkiem na słodkości, które wydostały dzieci podczas przyjęcia urodzinowego naszej małej koleżanki, dla której Sccoby Doo jest całym życiem:) 


 












Nie chcę ja srebra, nie chcę ja złota,
Rozbić piniatę przyszła mi ochota!!


 Urodzinowa Piniata to głównie zwyczaj meksykańskich dzieci, ale jak widać szerzy się na inne kraje w tym Polskę:)
W nawiązaniu do minionych Świąt napiszemy jeszcze tylko, że tak naprawdę to ten zwyczaj jest obsadzony w tradycji bożonarodzeniowej krajów latynoskich. 
I tak np. w Wenezueli po wigilijnej kolacji piniatę rozbija pałką najmłodszy członek rodziny.
W Meksyku jest ona zabawą dla dzieci podczas spotkań towarzyskich, które Meksykanie organizuję w ciągu 9 dni przed Bożym Narodzeniem na pamiątkę postojów Maryi i Józefa w drodze do Betlejem.

 PS. Wszystkie te inf. znalazłyśmy w Wikipedii i musiałyśmy się z Wami nimi podzielić, bo o tych bożonarodzeniowych zwyczajach nie miałyśmy pojęcia. Kojarzyłyśmy piniatę tylko z urodzinami. 

Może wiecie jeszcze więcej o tym obyczaju?
Chętnie się czegoś dowiemy. 
A może sami zrobiliście kiedyś Piniatę?
Przyznajcie się. 
Macie na sumieniu jakieś roztrzaskane kijem zwierzątko?

:):):)








60 komentarzy:

  1. wow swietna robota! no i czegos nowego sie dowiedzialam buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna Piniata i naprawdę wygląda jak Scooby Doo! Gratuluję wykonania! Jesteście niesamowicie uzdolnione! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy przede wszystkim bardzo zadowolone, jeśli uważasz, ze naprawdę SD przypomina:)

      Usuń
  3. Wypisz, wymaluj Scooby Doo :) I mina odpowiednia jakby wiedział, że będzie po brzuchu obrywał :)
    Robiłam synkowi piniatę w kształcie Gwiazdy Śmierci (tematycznie, urodzinowo), radość dziecka bezcenna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś tematycznie koleżance film Pora umierać z tej samej okazji wręczyłam:)

      Usuń
  4. :))) to może jakieś piniatowe wyzwanie ..? ja wcale nie podjudzam...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle przy tym dłubania, że nie mamy sumienia:)

      Usuń
  5. Wow, dziewczyny, jesteście mega!! Pokazałabym mojemu synkowi, który za scooby doo też przepada, ale boje się że będzie mnie męczył, że on też chce taką! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To lepiej nie pokazuj:) Roboty przy tym co niemiara:)

      Usuń
  6. Wygląda jak Scooby!!!!
    Człowiek uczy się całe życie:) Też wiedziałam tylko o urodzinach.
    Ale tak kijem w coś, co przypomina żywą istotę..? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nasza rola ograniczyła się do jego powstania:)

      Usuń
  7. Od razu wiedziałam, że to ON! Doskonale się udał! I sporo roboty kosztował. Szkoda go tak w łeb...

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdybym tak namiętnie nie oglądała Pingwinów z M. nie miałabym pojęcia co to w ogóle Piniata ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wiem jak zrobić piniatę z Ciekawskiego Georga. On jest lepszy niż MacGyver.

    OdpowiedzUsuń
  10. haha, świetne!! ja w ogóle o takim zwyczaju nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  11. Rany boskie.... i ta miłośniczka Scoobiego, pozwoli go roztrzaskać??? Mam w domu podobnego miłośnika i raczej nie ma mowy, żeby dał zrobić krzywdę czemuś tak cudnemu... nawet w czasie zupełnej i długotrwałej słodyczowej posuchy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno oberwał, ale tylko trochę:) Miedzy nogami, żeby słodycze wydostać:)

      Usuń
  12. Taaakkk, moje dziecko ogląda bajkę, gdzie co chwilę roztrzaskują piniatę :) Do tej pory to nie wiedziałam, że się to tak zwie... ;))) A Wasz Scooby rewelka! I ten przerażony wzrok...rozbiją mnie...!!! ;))) Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byś była przerażona, jakbyś była Piniatą:)

      Usuń
  13. o matko jedyna! jakieś pogańskie i brutalne zwyczaje! pałką?! w misia?! w psa?!
    i to dzieci robią?!
    hehehe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszne, prawda?:) I jeszcze się przy tym świetnie bawią:)

      Usuń
  14. szacun!!! Scooby doo jak żywy... tylko na jak długo??? ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Biedny :) już mu współczuję, skoro ma pałą dostać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostał i to między nogi:) Oprawca wiedział gdzie są słodycze:)

      Usuń
  16. Świetny :) Kto się odważy go zdzielić kijem??? J też znam piniate z Ciekawskiego Georga :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ha ha Scoobie Doo jak żywy! :D Genialny wam wyszedł !!! też robiłam piniatę ostatnio na Haloween - Hrabiego Drakulę Spongeboba :D ale przy waszej wydaje mi się teraz taki skromny i mały ... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna i dowcipna!
    Właśnie mi przypomniałyście o tej, którą wykonałam kilka lat temu. Żyje do dziś mi kilkakrotnego rozbijania. Dzięki Wam może też zamieszczę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nikogo i niczego jeszcze kijem nie załatwiłam ;-)
    Ale marzy mi się zrobienie piniaty dla Córeczki na urodziny - pozostanę jednak przy prostszej wersji ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie załatwiłaś, ale załatwisz:)

      Usuń
  20. Scooby jak z Kuriera wycięty!!!!!! Zero wątpliwości nie miałam, jak zajawkę w małym kwadraciku ujrzałam. A jak padło pytanie o sumienie itp., to zaraz mi się przypomniało jak psa w parku rowerem kiedyś przejechałam, ale wstał i jeszcze go właścicielka skrzyczała, że mi się w koło wkręcił /podobno był to jego stały numer/, więc się nie liczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniale Wam wyszła :))
    Pierwszy raz widzę Scoobie Doo jako piniatę i nie mogę wyjść z podziwu :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda takiego misiaka rozwalać! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieciom nie szkoda. Piszczały z radości:)

      Usuń
  23. REWELACJA!! ja tylko tradycyjne meksykańskie gwiazdki uskuteczniałam... zeby tylko nie był zbyt "pancerny" bo moje piniaty zawsze jakoś za twarde wychodziły i jeszcze żadna sie nie rozpadła... :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo a co to za gwiazdy?

      Usuń
    2. a takie-
      http://ystinowo.blogspot.com/2012/06/przepis-na-piniate.html
      :-))

      Usuń
    3. Super! Nie miałabym oporów, żeby w nią porządnie walnąć:)

      Usuń
  24. Piękna Piniata! Aż szkoda ją niszczyć ;)

    Ja też zawsze kojarzyłam ją z urodzinami...

    OdpowiedzUsuń
  25. Nic a nic nie widziałam o tych zwyczajach a takiego zwierzaka za nic bym ni zniszczyła :))
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie no po tej akcji jestem pewna, że jesteście w stanie poradzić sobie z każdym wyzwaniem ! ;) Jest genialny! Oczami wyobraźni widzę jak mu łapy latają jak dzieci walą w niego pałką ;DDD ach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne obrazy wyobraźnia Ci podpowiada:) Brałaś dziś leki?:)

      Usuń
  27. Jest super!!! :) Ten zwyczaj rozprzestrzenił się chyba już prawie wszędzie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za odwiedziny!