wtorek, 5 listopada 2013

Craftowa mapa Berlina



Od bazy do drzwi dwupiętrowego sklepu Idee z przeróżnymi rzeczami do craftowania, od papierów poczynając,przez stemple, farby, włóczki, dziurkacze, materiały na słomkowych kapeluszach dla lalek skończywszy, mamy 5 godzin jazdy samochodem. 

Tym razem ani ten sklep, ani inne zaznaczone na mapie miejsca nie były z góry zaplanowanym celem wycieczki, ale mamy nadzieję z Waszą pomocą powiększyć ilość pkt. na craftowej mapie Berlina i przeznaczyć któryś kolejny weekend na sprawdzenie wszystkich naniesionych na nią punktów, w terenie:)  

To co udało się zobaczyć tym razem,biegając przez dwa dni szkalkiem atrakcji turystycznych,między Pałacem Charlottenburg, a Alexanderplatz to:

  
Pchli targ, nazywany Trodelmarkt pojawia się na Str. des 17. Juni, w każdą sobotę i niedzielę od 25 lat. Klimatem przypominał targ staroci na Kole w Warszawie. Cenowo również, więc najlepsze co udało mi się nabyć to chrupiąca bułka,nadziana gigantyczną, białą, piankową kiełbasą.
Gdyby nie była piankowa nigdy bym tak dużej kiełbasy nie opchnęła:)
Marzy mi się trafić na targ staroci z prawdziwego zdarzenia, więc prośba o współrzędne geograficzne, jeśli znacie jakieś ciekawe miejsca. 
Trodelmarkt ma tę zaletę, że trafia się do niego idąc od Bramy Brandenburskiej przez cały Park Tiergarten, który w jesiennej szacie pięknie się prezentował:)



Do sklepu Strauss Innovation trafiłam spacerując zakupową ulicą Berlina - Kurfurstendamm, w skrócie Kudam. Niemcy chyba bardzo lubią wymyślać skróty i dlatego na wszystko mają takie długie nazwy. Najdłuższy wyraz po niemiecku jaki wiedziałam, składał się chyba z 50 liter:)
Gdybym miała porównać ten sklep do jakiegoś znanego mi z Polski to chyba Home and You, ale ten był bogatszy o dział spożywczy. 
Ja znalazłam w nim kilka inspiracji, na to jak pomalować swoje stare puszki po ciastkach.
Może uda Wam się znaleźć moją inspirującą puszkę na ich stronie :)


Butlers, to faktycznie, taka mała Ikea. Mała, bo w sklepie, w którym byłam nie było mebli, ale dostałam katalog i ten trochę przypomina mi ofertę Ikei. Miałam ochotę wyjść z niego z taką papierową świecącą gwiazdą, ale zaraz pomyślałam, że przecież możemy taką zrobić:)
Jeśli, któraś z Was chciałaby sobie powędrować po "niemieckiej Ikei" :) to tu jest jej adres.


Wspomniany już dwupiętrowy sklep z rzeczami do craftowania. Oczywiście wyszłam obładowana siatami, ale bohaterów tych zakupów pokarze w kolejnych postach:)











 

Jeśli ktoś uważa, że na temat świątecznych dekoracji nigdy nie jest za wcześnie, to na pewno są to właściciel sklepu Kathe Wolfhart, który jest otwarty okrągły rok i chwali się ilością 30 000 tradycyjnych świątecznych ozdób. Powstał w Bawarii w 1964 r. , a dziś można go odwiedzić miedzy innymi we Francji, Belgii i Stanach Zjednoczonych. Ja zobaczyłam ten Berliński, który dosłownie cały kręci się wokół gigantycznej białej choinki oblepionej "naszymi" bombkami:)


 




 






I to by było na tyle. 
Jeśli znacie jakieś punkty, które warto byłoby na naszą mapę nanieść dajcie proszę znać:)Będziemy ją o nie aktualizować:)

***

Update:) 22.01.2014 KLIK



33 komentarze:

  1. fantastyczna wycieczka zacheca do zapoznania sie z Berlinem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Następnym razem zabierzcie mnie ze sobą :))))),nie wiem dlaczego ale chciałabym mieszkać w Berlinie,pozdrawiam cieplutko Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie wpiszcie na mapę sklep Modulor przy Moritzplatz w dzielnicy Kreuzberg, to jest ODJAZD dla wszystkich, którzy coś dłubią:
    http://www.modulor.de/shop/oxid.php/sid/x/shp/oxbaseshop/cl/details/cnid/6C/anid/6CA/lang/0

    mam jeszcze kilka pomysłów...ale to wieczorem, teraz czas na pracę :)
    pozdrawiam Was z Berlina!

    ps. a następnym razem, dajcie znać PRZED wyjazdem! Może znajdziemy czas na kawkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten post był pretekstem do takich właśnie komentarzy.Oczywiście,że się odezwiemy :)

      Usuń
    2. Moniko jak też miałam dziewczynom ten raj polecać - Modulor...miód na serce i dziura w kieszeni tuż po... tam trzeba zabrać koniecznie głodowe 20 Euro, a kartę płatniczą celowo zapomnieć. Po takiej wizycie, jeno dno koszyczka zakryte, ale inspiracje rozsadzają głowę! A tuż po zakupach na drugą stronę ulicy do Prinzessinnengarten czyli tu :http://prinzessinnengarten.net/, na zupkę, albo inne radosne kulinarne dzieło.
      No nie, kwestię Modulora trzeba rozszerzyć, koniecznie! Albo się tam spotkać!?
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Ale super post. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo, moje ulubione bombki w kształcie różnych ludków - uwielbiam! Niestety jeszcze się takich nie dorobiłam, może na te święta coś się skubnie?
    Pozdrawiam^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ Ci zazdroszczę! zwłaszcza pobytu w sklepie Idee

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za ten plan. Przyda się! Ja się takimi sklepami zachwycam podczas wyjazdów i ubolewam, że u nas to nie działa. A co do świątecznych ozdób... Fajnie, że ktoś wcześniej niż ja je pokazuje. Głupio mi było, że u mnie w sklepiku już świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas święta zaczną się na dobre 12 listopada:)

      Usuń
  8. Matko jedyna :) z takich sklepów da się w ogóle wyjść? ;D trzeba chyba z kimś, żeby potem wywlekał na zewnątrz... Ale super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostawiasz na zewnątz na mrozie faceta.Sumienie odzywa się po 3 h:)

      Usuń
  9. To ... dlaczego , dlaczego , dlaczego nie ma nic blizej granicy z CH :(:(:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie chcecie zrobić takiej mapy Wrocławia? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo wow, ale zazdroszczę tego wyjazdu... Berlin pokochałam już dawno temu, to miasto mnie zawsze inspiruje i działa na mnie jak magnes:) Taka mapa to fajna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  12. A może by tak spróbować taka mapkę Warszawy sklecić...? ;)
    Ale pomysł bardzo fajny! W ogóle myślę, że każde miasto w Polsce powinno mieć taką mapkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobimy taką mapę! Super pomysł.
      Podeślijcie swoje adresy. My już spisujemy miejsca, które znamy. To mogą być sklepy z materiałami, ulubione pasmanterie itd.

      Usuń
  13. Mialam wspomniec o tym wlasnie targu ale widze ze juz znacie. Poza tym niezbyt znam Berlin.
    A sklep Idee znajduje sie w wiekszosci miast, wart odwiedzenia :)
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  14. Ahh mapka Gdańska też by się przydała, bo mieszkam tu od niedawna i znam tylko 1 pasmanterię :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszej kolejności weźmiemy pod lupę Warszawę,ale Gdańsk może być następny:)

      Usuń
    2. Warszawę też niedługo odwiedzę, więc czekam na mapkę ;>

      Usuń
  15. Ja mam w miarę blisko do Berlina i uwielbiam :) Nie podam niestety żadnych adresów, bo jeżdżę na czuja i wiem co gdzie chcę zobaczyć ... ale chyba czas spisywać nazwy ulic :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale bym tam pobuszowała te drewniane ludziki podbiły moje serce , szczegołnie narciarz .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? A szczerze mówiąc na mnie aż takiego wrażenia,tradycyjne niemieckie ozdoby, nie robią:)

      Usuń
  17. cudowny post! a czy znacie może miejsce w Berlinie, gdzie można kupić tkaniny od projektantów, D&G, Cavalli lub coś w tym stylu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie, ale wybieramy się 8 marca w kolejną podróż do Berlina, na pewno przywieziemy z niej kolejne adresy:)

      Usuń
    2. Czekam i już się doczekać nie mogę

      Usuń
    3. Może Lakurra coś wcześniej pomoże:) http://lakurra.blogspot.com/

      Usuń
  18. Uwielbiam Was za ten przewodnik :) Dzięki Wam jestem biedna i musze zaciągać pasa ale za to przywiozłam sobie kilka pięknych rzeczy z Berlina i mnóstwo wrażeń :) Część z nich (wrażeń) opisałam dzisiaj u siebie na blogu: http://antilight-craft.blogspot.com/2014/04/lets-talk-berlin.html

    Zapraszam tez na cukierasy do siebie: http://antilight-craft.blogspot.com/2014/03/candy.html

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za odwiedziny!