poniedziałek, 30 września 2013

NOWE MARCZAKI


Marczaki to nasz sztandarowy wytwór, choć na blogu pokazałyśmy jak dotąd tylko jedne. 
Możecie je zobaczyć tu

Był to nasz post inauguracyjny, więc jakże ważny.
Prawie tak ważny jak powód dla, którego rzeczone Marczaki zawsze powstają. 

Liski co prawda zwierzętami domowymi nie są, więc nie wiem czy możemy je Marczakami nazywać, ale tak już się utarło, że
kapciochy przez nas zrobione dla zakolegowanych z nami bobasów to Marczaki:) 

Właściciel lisków przyjdzie na świat tej zimy.




















Miłego tygodnia!

***

Asia2Ewa


59 komentarzy:

  1. Słodziaki... a mój synek też zażyczył sobie kapciochy - rozmiar....45:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To chyba dalej niż wiosnę temu się urodził? Pięknie Ci wyrósł:)

      Usuń
  2. świetne! aż mi się zamarzyły takie dla mojej dzidzi
    Pozdrawiam
    M.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja się ciągle zastanawiam dlaczego Marczaki? Są śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się nazywają zające lub zwierzęta domowe urodzone w marcu:)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne:)!
    PS.Dziękuję i również życzę miłego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie słodkie :))) sama bym takie chciała dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracuje nad numer 40 i to już nie jest słodkie. To jest gigantyczna wełniana skara:)

      Usuń
  7. Zakolegujcie się z moim numerem 5.
    To na pewno będzie super gość/gościówa, warto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jarecka nic nie wie,a my już dawno z 5 po słowie jesteśmy.

      Usuń
    2. To jednak prawda, że każde kolejne dziecko jest bardziej samodzielne :)

      Usuń
    3. Prawda. Jarecka nie ma się co o 5 martwić. Tym bardziej ewentualną 6, 7...+nieskończoność

      Usuń
  8. przesliczne pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, jesteśmy pozdrowione:) i pozdrawiamy.

      Usuń
  9. Jakie urocze, no slodziaki :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze słodsze, te pulchne kopytka na które można je naciągnąć:)

      Usuń
  10. Nic tu dodać, przesłodkie i tyle!

    OdpowiedzUsuń
  11. genialne :) robią wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. o jejejejejej :) jakie słodkie,malutki i żółciutkie!! aa! czemu ja jestem taka duża?:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne, i takie słodziutkie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne, i takie słodziutkie :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dlaczego moje dzieci są już takie duże....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już masz jakieś, to wiesz jak się robi mniejsze:)

      Usuń
  16. Drogie uzależnione. Zapraszam na https://www.facebook.com/groups/artstop/

    Pozdrawiam Joanna

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie słodkie ciapetki :):):):)

    OdpowiedzUsuń
  18. Prześliczne, przesłodkie, cudne na maleńkie stópeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. patrząc na to co robicie aż zaczynam sądzić że muszę koniecznie nauczyć się szyć i robić na drutach. jesteście prześwietne! a paputki są supersłodkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też się uczymy, także, żebyś nie myślała,że trzeba się jakoś strasznie w tych dziedzinach kształcić, żeby zrobić to co widzisz u nas na blogu. Więc próbuj kochana, a metodą prób i błędów zrobisz co tylko wyobraźnia Ci podsunie :)

      Usuń
  20. będą wyglądały super na małych stópkach:)

    OdpowiedzUsuń
  21. No niezłe kaloszki. Bardzo mi się podobają. Ktoś tutaj ma zdolne rączęta:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za odwiedziny!