wtorek, 26 sierpnia 2014

ŚWIŃSKA KUCHNIA


Ukruszył mi się ząb - dwójka...
 Bardzo się ucieszyłam, bo stał się ostry i świetnie sieka.
Bliscy jednak nalegają na wizytę u stomatologa. 
Wybiorę się, ale najpierw niechno Ewunia przeczyta jak zatytułowałam jej krwawicę. 
Remont kuchni wyjął jej z życia tygodnie, więc na pewno jak tylko przeczyta com naskrobała ukruszenie może chcieć powiększyć.
Co będę latać w tą i z powrotem.
 Jeśli chcielibyście wiedzieć jak kuchnia wyglądała przed to zróbcie sobie dziurę na oko w pudełku po butach i zajrzyjcie. Wyglądała właśnie tak jak to co zobaczycie.
Ciasna i ciemna.  
 

Przed i po.
 



Ewka długo zastanawiała się na jakie kafelki się zdecydować i w końcu doszła do wniosku, że  podobają jej się żadne i takie też położyła. Może kto z rozwiązania skorzysta jak ma podobny dylemat. 
Wygląda to tak:





Ale wracając do tytułu posta...











Chwila oddechu...




i dalej jazda...






I reszta koleżków...








Mam nadzieję, że to nie była nasza ostatnia wspólna herbatka w nowej kuchni, przy stoliku ze starego  dębu powalonego huraganem, który w roku 1980 odwiedził Warszawę...


 


 ...ani kruszonka z owocami, co to nigdy jej zdjęcia nie zdążymy zrobić.





42 komentarze:

  1. Piękna kuchnia! A świniak w zlewie do pozazdroszczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kuchnia piękna, zdecydowanie lepiej wygląda po niż przed, sporo jaśniejsza, tak, tak :)
    A dodatki ładne różowiutkie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna! Te świnki są przeurocze! :D Bardzo mi się podoba. To czarne zdjęcie dla porównania - haha :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Znaczy Ewa tak bardzo lubi świnki ??Tak bardzo bardzo?? A przed i po - doskonałe!

    OdpowiedzUsuń
  5. Boskie te wszystkie świńskie motywy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko łykam, ale znaleźć świnię w zlewie... No masakra jakaś! I kto ją podrzucił?? Tę świnię, znaczy??
    :D fajowo z takim zwierzyńcem

    OdpowiedzUsuń
  7. Boska kuchnia:)) Też mam zwierzyniec w kuchni z przewagą świń:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Asiu, możesz odetchnąć...kłów Ci nie wybiję tym razem :-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak tak patrzę na "przed" i "po", to w sumie odrobinę się zmieniło... :)
    Świetna kuchnia, ale moim numerem 1 jest zdecydowanie świniak w zlewie :-) Ciekawe czy da się taką sowę kupić... :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna kuchnia, a dodatki niezwykłe i urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Urocze. Nie znalazłam innego lepszego określenia. Staroświeckie, ale adekwatne do wyglądu świńskiej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ... ale ta świnka w zlewie jest najlepszejsza :):):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bosko by się fotografowało w takiej kuchni! Genialna. I swinie też genialne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna kuchnia,fajnie rozplanowana,a te świniaki są cudne,gdzie ty to stado znalazłaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po całym świecie zbierałam sztuki do stadka :-)

      Usuń
  15. Jejku jak u Ciebie cudnie. Jak ja uwielbiam takie hand-madowe blogi. Bo sama mam taką duszę. Zostaję na dłużej. Będzie mi bardzo miło, jak zajrzysz do mnie :) http://karo-dekor.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. cut mjut malina, pieknie, biało, czysto. A jak tam kurz, czy on może cały z miasta u mnie się zalągł? Bo mi sie jak patrze na otwarte półki ze szkłem i świńskimi pięknościami to od razu kurz na oczy rzuca. Taka gmina widocznie. Warto było dla kuchennej rewolucji przepaść na chwilę :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tabuny kurzu, dawały już znać, mają niebawem przybyć (tzn. wrócić ;-) i dać mi popalić :-) a tam, jest taki jak napisałaś...było warto :-))))

      Usuń
  17. Dawno nie widziałam tak cudnych dodatków do kuchni:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja to nie wiem, jak można takie fajne rzeczy robić. Chyba trzeba się z tym urodzić :). Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  19. O jejuniu jaka piękna kuchnia, jak ona to zrobiła, że kuchnia z ciemni przeobraziła się w pięknie naświetloną??? Niesamowite. Cudowne są te świnie i ten koci zaparzać. Skąd takie cudowności?:)
    Pozdrawiam - Magda

    OdpowiedzUsuń
  20. Kuchnia śliczna, jasna i idealna po prostu :) Świńskie gadżety chętnie zwędziłabym dla siebie, bo są SUPER :)

    OdpowiedzUsuń
  21. hmm... a ta przed Wam się nie podobała?? ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. gdzie te świnie można nabyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TJ Maxx w USA, ale w polskim TK Maxx też widywałam, trzeba polować ;-)

      Usuń
  23. Najlepsze przed i po świata :D Na początku był chaos, a przed chaosem mrok całkowity.

    OdpowiedzUsuń
  24. Haha! Uśmiałam się! Piekna ta nowa wresja świńskiej kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo urokliwa ta kuchnia :) Aż mam ochotę wpaść na kawę ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. no tak naświnić w kuchni... ;)
    fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  29. Rewelacja! tytuł powalił mnie na kolana :D Dzięki za dawkę zdrowego śmiechu w ten szaroburoponury poranek! Świetny blog, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. geeeenialna kuchnia! no po prostu przepiękna :) pełna skarbów, idealna... :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za odwiedziny!