Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 sierpnia 2013

Nietypowe pamiątki z wakacji


 


W nawiązaniu do ostatniego posta o Zielniku z podróży, chciałam Wam pokazać, czym jeszcze mam wypchane kieszenie, kiedy skądś wracam. 
Im więcej podróżuję, tym mniej chętnie, przywożę pamiątki z bazarów, suków i straganów. 
Zbieram jedynie z ziemi, drzew i wody, co mi się spodoba i co zawiążę później w woreczku z nazwą Państwa, z którego skarby pochodzą. 
Może jestem nienormalna, ale tak mam:)
Ostatnia podróż to była wyprawa do Agadiru w Maroku. Zwiedziłam też Marakesz, łaziłam po górach Atlasu i bawiłam się jak dziecko na ogromnych falach Oceanu Atlantyckiego.
O tym wszystkim, będą mi przypominać poniższe skarby...

PS. Polecam Wam też posta o Nietypowych Pamiątkach z Podróży u Lilli, od której ukradłam tytuł posta:)

 

Strąk drzewa chlebowego.



Orzech drzewa Arganowego, rozbierany z kolejnych koszulek. Do wyprodukowania jednego litra oleju arganowego potrzeba ich 30 kg i ośmiu godzin pracy. Taki jeden orzeszek nie waży nic.Nie wyobrażam sobie 30 ich kilogramów. To musi być wielki wór!





Zebrane podczas odpływu. A ten był ogromny, różnica między plażą za dnia, a w nocy to było jakieś 100 metrów.Dodam jeszcze, że wierzę, że te kafelki są antyczne i przypłynęły np z odległej Kartaginy :)
A to po środku to chyba kamienny ząb jakiejś wielkiej ryby, albo przerośniętego pirata.




Nie wiem czym jest powyższa zdobycz, ale wzięłam to ze sobą, bo jest prześmieszne. W środku jestem pewna, że jest kukurydza:)




 



A co z Waszymi pamiątkami z wakacji?

Zdradźcie nam co przywiozłyście.

środa, 21 sierpnia 2013

Kotka Lila na spacerze z Pańcią




Większość trasy pokonuje w torbie, bo jej małe nożynki bardzo opóźniałyby całe przedsięwzięcie.



 

Zdjęcia są robione na tyłach osiedla bloków w Lublinie. Taki widok z balkonu, mieszkając w bloku.Uwierzycie? :)







Idąc w ślady Pańci, Lila zebrała bukiet polnych kwiatów.



 


Poniższe zdjęcie jest chyba moim ulubionym:) Lila wygląda komicznie.

 



Jak już się urwała, długo nie mogłyśmy jej znaleźć,szczególnie, że jest niewiele większa od traw. W końcu jednak ją namierzyłyśmy:)

 


 Ledwo wskoczyła z powrotem do torby, a już spytała gdzie pojedziemy na kolejną wycieczkę:)

czwartek, 15 sierpnia 2013

Kotka Lila w skansenie


 

To co w tej wycieczce okazało się najcenniejsze to jabłko z robakiem, słodkie i pachnące. Nigdzie nie można takiego kupić! Kwiaty z krepiny, pranie na tarze, wizyta w kościele, widzieć jak rośnie czosnek, a na koniec zimne piwko z lokalnego browaru. Lila nałogowo chce przemierzać świat. Wszystko ją zachwyca. 
























poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Kotka Lila w podróży...



 


Pierwszą rzeczą o jaką poprosiła kotka Lila, kiedy tylko wyszła spod igły, była filcowa torebka przez ramię, której mogłaby używać w podróży. Pozostałe przytulanki zareagowały na to z wielkim zaciekawieniem.
Gdzie też Lila się wybiera? Nie zdradziła jednak nikomu celu swojej wyprawy, ale poprosiła królika w kropki, aby pożyczył jej aparat, żeby po powrocie móc pokazać im wszystko co widziała.

 


 









 


 








 


Czy ktoś zgadnie skąd pełna wrażeń Lila wraca do domu?









PS. A tu kotka Lila bierze udział w WYZWANIU:)