Kiedy misiowe podkładki miały swoją premierę u nas na blogu, Lilla, która prowadzi kokon Lilli
poprosiła nas o uszycie misiowych pacynek.
Nie dość, że czekała na nie tryliard lat, to jeszcze uszyłyśmy nie te zwierzątka co trzeba:)
Tak więc, jak w tytule na wypadek,gdyby przyszło komuś do głowy poprosić nas o zrobienie czegokolwiek.
Nasze motto:
Nieterminowe realizacje, czego innego niż chciałeś:)
*Addicted to Crafts*
PS. Lilla, mamy nadzieję, że nam wybaczysz. Widziałyśmy u Ciebie post z Filipkiem w roli renifera. Musiałyśmy ulec takiej inspiracji:D
Jeśli wybaczyłaś, czekamy na maila z adresem pod jakim pacynki mają przyjechać.

AFISZ TEATRALNY
***
Zanim Misiowe Pacynki wyjadą do Lilli. O ile w ogóle:) Wystąpią w niezwykłym, premierowym i jedynym przedstawieniu, wraz z prawdziwą divą światowej sceny Antoniną Kotowską.
***
Zapraszamy :D:D:D














































