środa, 8 listopada 2017

ADAPTACJA



Puszczacie dziecko do przedszkola, pierwszego dnia ryczy nie chcąc w nim zostać, a drugiego ryczy nie chcąc z niego wyjść. Znacie to?
Ja nie!;)
U nas jest tak. Dwa tygodnie ryczy, dwa tygodnie choruje. 
Potem zdrowieje, ale jak się To zorientowało, że jak jest chore to siedzi w domu, to zaczeło chorować na zawołanie i częściej. Czy można chorować częściej niż 2 z 4 tygodni w miesiącu? Można:)
Przy tym jaka różnorodność. Co chcecie - zwykłe przyziębienie, niezwykłe, zapalenie oskrzeli, a może spojówek? 
 Proszę bardzo!
Wcześniej ryczało To też u lekarza, teraz prosi, żeby iść do CICI/tłum.Cioci 
Kochanej CICI co to pozwoli zostać w domu. 

No to sobie na tych roślinach odbijam.
Nawet te najmłodsze i najmniejsze, odcięte od Matki, dostaną ziemi, wody i łaski nie robią, nie płaczą, rzadko chorują.
Rosną ...
ZEN;)



















6 komentarzy:

  1. uuu, nie wesoło. U Nas też choroby bywały w takich częstotliwościach. Znosiła ze żłobka chyba wszystko co możliwe, znamy wszystkich lekarzy w przychodni. Lekarz pocieszył, że początki w takich miejscach to mniej więcej dwa lata nieustającego gila:(
    Będzie dobrze Asiu, jeszcze chwila.
    Piękniusie te małe zieleńce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dwa lata...przełknęłam właśnie ślinę z trudem :)

      Usuń
  2. Ech,tak to jest z dzieciakami w przedszkolu ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne fotki :) faktycznie można się zrelaksować. u nas też Mały Człowiek więcej siedział w domu ostatnio, niż w przedszkolu. Wczoraj poszłam płacić, a pani do mnie, że przez ostatni miesiąc AŻ cztery dni był w przedszkolu :D ha, ha!

    PS: byłaś, widziałaś??? tez mam roślinkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój syn też na początku ryczał a teraz wychodzić nie chce z przedszkola :)
    Na szczęście prawie wcale nie choruje, córka zresztą też, czasem jakiś katar.
    Inna sprawa, że to już stare konie :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za odwiedziny!