środa, 20 września 2017

KAKTUSY W KOKOSIE



Ostatnimi czasy zasypiam z powyższym widokiem. 

Będę musiała to przewiesić, ponieważ nieco mnie on stresuje, bo
to są proszę Państwa tytułowe kaktusy w kokosie. 






Same se to zrobiła, żeby była jasność. 
Dobrze, że tych nożyczek jeszcze do dołu ostrzem tam nie powiesiła. 
Posłużyły jedynie do ucięcia sznurka i szczęśliwie spoczęły w szufladzie. 








Jak już się tak Państwu zwierzam, to muszę przyznać, że mam też lęki dotyczące pozostałych doniczek, tym bardziej, że wiem, że będzie ich coraz więcej. 
Ponieważ absolutnie zwariowałam na punkcie zielonego we wnętrzach. 
Baaaardzo mnie się ta moda podoba :):):)
A Wam?




Dobranoc




16 komentarzy:

  1. bardzo ładnie dynda ten kaktus,mnie się zamysł z lekką i włosiastą donicą podoba. Lubię zieleninę we wnętrzach. Niestety Nasz kiciuś też ją lubi i wszystko co miałam zjada... aktualne 3 sztuki kwiecia są na jedynej półce w domu na którą nigdy nie próbował wskoczyć. Może kiedyś się opamięta... nawet kaktusy nie są go w stanie powstrzymać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuchaj, a makramowe kwietniki przy suficie? :)

      Usuń
    2. mój kiciuś nie raz zwisał sobie na firankach, a ja te firanki tak często zmieniałam, że karnisz już taki jakiś niestabilny się zrobił...wymienię go oczywiście ale już gdzie indziej i wtedy zrobię te dyndające kwiecia przy suficie:)))

      Usuń
  2. Ogromnie mi się podoba pomysł na doniczkę z kokosa! Chyba nawet odgapię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że ja tego nie wymyśliłam pierwsza, ale bardzo będę rada jeśli poczułaś się zainspirowana właśnie moją skorupą:)

      Usuń
  3. Zielone w domu obowiązkowe. U mnie zawsze "anginka" i fiołek alpejski, a ostatnio żyworódka. Kokosowa donica jest odlotowa, ale przyznaję, że mnie też nieco by stresował jej widok od dołu przed zaśnięciem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta anginka to geranium? a fiołki na jakie kolory Ci kwitną?o Żyworódce marzę. Co za wspaniała roślinka i śmieszny sposób dostarczania babików :)
      PS. Co tam przed zaśnięciem. Większym zaskoczeniem jest jej widok po przebudzeniu;)Nie powisi już tam długo, bo nawet nie pasuje. Zobacz jak proporcje słabe są na tym ostatnim zdjęciu. Powieszę tam np paprotkę w makramowym kwietniku.

      Usuń
  4. boisz się, że doniczki zamach jakiś na Ciebie planują? ;) jak to mówił mój Tato: 'jak nie podskoczą, to nie spadną' ;) u mnie zielone najlepiej się hoduje za oknem ;) niestety: marchwiane łapy i wszystko zasuszam lub zalewam ;) pozdrawiam cieplutko i życzę powodzenia Ogrodniczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marchwiane łapy? co to znaczy?:D Pierwsze słyszę!:)

      Usuń
    2. W sensie, że drewniane ;) no niedojda w temacie upraw ziela wszelakiego ze mnie ;)

      Usuń
  5. Ja też zielonolubna jestem :)Widzę, że na parapecie i pod sufitem ;) jeszcze duuuużo miejsca na to zielone masz, więc nie masz się chyba czym martwić, na razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. swój człowiek się z Ciebie robi :)))))) ja to juz pojechałam z tym zielonym po całości (hektar z kawałkiem ))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TAK TRZYMAJ:) A KAKTUSA ZOSTAW W SPOKOJU BO MU DOBRZE TAM :)

      Usuń
  7. Jeszcze parę lat temu deklarowałam, że nie lubię kwiatów, ale gdzieś po drodze coś mi się odmieniło i teraz mamy naprawdę dużo zielonego :)
    Doniczka z kokosa to świetny pomysł, jak będę mieć jakieś niewielkie roślinki, to może nawet odgapię :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za odwiedziny!