środa, 15 lutego 2017

Serce i brzuch rośnie!

Dorośli, w tym ja, boją się dziewczynki, która właśnie wkroczyła do poczekalni przychodni z filetowymi ustami. 
Ospa!
Chłopiec w jej wieku podchodzi do niej i pyta:
Jadłaś flamastra?
Nie.
A co jadłaś? Długopisa?
Tak...

Nie wiem na co wygląda fałd na moim brzuchu, wyzierający zza koca, ale liczę na taką otwartość i zrozumienie jak to okazane przez chłopca fioletowej dziewczynce i uprzedzając pytania:
Nie, nie  jadłam arbuza:)

Dokładnie 4 lata temu, 15 lutego 2013 r. opublikowałyśmy pierwszy post na blogu. 
Jego bohaterem były Marczaki - małe, wełniane buciki dla zaprzyjaźnionego Bobasa, który niebawem miał przyjść na świat. 
Napisałam wtedy, że to chyba właściwy temat posta na początek. 
Pomyślałam, że równie właściwie będzie dziś podzielić się z Wami dobrą nowiną. 
Świętując urodziny bloga, czekamy na narodziny małego Frania. 
Serce i brzuch rośnie!
:)






18 komentarzy:

  1. Gratuluję i dużo zdrowia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie Franki to fajne chłopaki! :D Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodząc z tego założenia postanowiliśmy wyprodukować jeszcze jednego :)

      Usuń
  3. Ale się rozhulałaś! Goń mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym. Jak widzisz robię co mogę odkąd mi się kanały udrożniły:)

      Usuń
    2. brawo! brawo! pozazdraszczam odrobinkę :) i dużo zdrówka życzę!

      Usuń
  4. Cudowne chwile oczekiwania i czas na doorganizowanie wszystkich czekających zmian. Wielkie gratulacje. Niech brzuszek i serduszko rosną w spokoju, otoczone miłością rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No i wszystko jasne :-) Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mały Franio! Ja miałam mieć Franka, ale na świat zechciała przyjść rok temu... Helena ;)
    Wszystkiego najlepszego dla Frania w takim razie!
    Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję Frania i życzę wszystkiego najlepszego dla Was i dla bloga :)
    Ja też oczekuję synka - Leona :)

    Pozdrawiam Anna

    OdpowiedzUsuń
  8. Uściski i buziaki i takie tam wszystkie możliwe oznaki radości . Wirtualnie wiec da się przeżyć; ). Jaka fałda, jaki Arbuz, widać na pierwszy rzut oka ze to Franek. Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chwilę nie zaglądałam a tu tyle się zadziało!
    Gratulacje :)
    Franki fajne chłopaki :) jednego mam w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Potwierdzam - Franki to fajne chłopaki są (mój wnusi tez Franek ;) i tata też). Gratulacje i dużo zdrówka dla ciebie i Franka :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za odwiedziny!