czwartek, 18 sierpnia 2016

DIY DREWNIANY WIESZAK



ON:
Pomysł łatwy w wykonaniu i rozwojowy, bo konstrukcja może posłużyć jako baza do tipi dla kogoś kto marzy by w nim zamieszkać.
OFF:
Jedyny minus jest taki, że to jest mało stabilne, ale kto by się tym przejmował, skoro ładnie na zdjęciach wychodzi.

ON:
Potrzebne rzeczy:

 - trzy, cztery drewniane kije. W naszym przypadku trzonki do grabi (średnica 3 cm, wysokość 180 cm), dostępne w każdym markecie budowlanym;
- farby do malowania drewna w wybranych kolorach;
- do wyboru: sznurki, tasiemki, mocna włóczka itd. do związania wieszaka;
- opcjonalnie do wzmocnienia konstrukcji: śruba, hak oczkowy bez kołnierza, nakrętki i kilka podkładek.
OFF:
Nie polecamy. I tak na niewiele się to zdaje... :)

ON:



1. Jeśli oprócz wiązania zdecydujecie się na syzyfową pracę ze wzmocnieniem konstrukcji wieszaka śrubami, to trzeba zacząć o wywiercenia dziur wiertłem 4 (wielkość wiertła zależy od średnicy użytych śrub) na wysokości 45 cm od zaokrąglonej strony kijów.

OFF: Nie róbcie tego.




 2. Dwa kije łączymy na śrubę, w środek nawlekając hak, który posłuży do przymocowania trzeciego kija. Z każdej strony kija dajemy podkładki.







ON:
3. Gotową konstrukcję wieszaka malujemy farbą w wybranym kolorze. 




3. Do związania kijów wybrałyśmy sznurek w złotym kolorze. 

OFF:
Zastanawiacie się do czego pozostały badziew w pudełku?
Odpowiadam: Do niczego, ale ładnie wygląda. Prawda? 









ON:
 4. Do złotego sznurka dodałyśmy pomalowane końcówki kijów złotym sprayem, na wysokości 40 cm.




5. Przed użyciem sprayu zabezpieczyłyśmy miejsca, w których chciałyśmy uzyskać równe odcięcia kolorów, taśmą malarską

OFF:

Tak naprawdę to nie jest taśma malarska tylko na pęknięcia tynku, która wcale się nie klei na sucho i musiałam ją taśmą przeźroczystą do kijów montować. Po prostu biała rolka ładniej w kadrze wyglądała niż żółta...Dziękuję.








ON:
6. Spray należy wstrząsnąć przez 3 minuty i malować z odległości 30 cm kilkukrotnie nakładając cienką warstwę. Warto się do tych wskazówek zastosować! Dzięki temu nie zrobią się nam zacieki farby, a całość będzie równo pokryta.

OFF:
Nigdy nie wytrzymałam 3 min. i pryskam z tak bliska jak się da. Nigdy więcej niż 2 warstwy.


















ON:
Po więcej takich wspaniałych pomysłów zapraszamy na portal, który będzie publikował na swoich łamach wybrane nasze posty :

OFF:
Nie mamy pewności czy im się nie odechce i powyższy będzie pierwszym i ostatnim. 

KURTYNA






22 komentarze:

  1. Chce-my więcej! Chce-my więcej!

    To pisałam ja, Jarecka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już pomijając sam wieszak, ale świetnie napisane! Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet do pomijania to on nie bardzo,bo te nogi takie rocapierzone.Zęby można wybić jak kto ma;)

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy pomysł, wydaje mi się iż gdyby go po równo dociążyć z każdej strony to i zyskałby na stabilności;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To bez znaczenia,że może niezbyt stabilny bo jak to mówią : co nie dostoi to dowygląda ; ). A jakby tak dodać do niego abażur to by była zacna lampa a najlepiej to trzy abażury każdy z innej parafii ; )Pozdrowionka : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie za ciężkie te abażurki... ;)

      Usuń
  5. O rany boskie, jestem tu pierwszy raz, a zostaję na dłużej i więcej takich diy chcę! Pomysł świetny, ale opis- siedziałam i cihchrałam się do monitora;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to ładnie tak się śmiać z cudzego nieszczęścia droga Klaudio;)

      Usuń
  6. Super wieszadło powstało, co tam, że nie praktyczne, bo mało stabilne, ale jakie fajne :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Opis wykonania genialny : ) Wieszak niczego sobie i to jedno z najciekawszych DIY jakie widziałam ostatnio. Podoba mi się zarówno pastelowy kolor, jak i złote końcówki (choć fanką złota nie jestem). Byłoby idealnie, gdyby wieszak był stabilniejszy, choć tak sympatycznie się prezentuje, że tę drobną wadę można mu wybaczyć : ) To może teraz wersja z metalu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki:) Na wersję z metalu bym nie liczyła. Pa.

      Usuń
  8. Fajnie to wykombinowałaś. Prosty pomysł a efekt oryginalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest nasz pomysł. Pełno realizacji w necie z wieszakami z kijachów, ale jakby się do tego lepiej przyłożyć to fajny gadżet za grosiki.

      Usuń
  9. Wieszak cudny, instrukcja by jednak tego nie robić - wprost rozbrajająca. Najbardziej zabawny opis rękodzielniczej wpadki jaki czytałam i cieszę się, że został opublikowany. Za mało dokumentujemy nietrafione pomysły! Chociaż może nie nietrafiony, po prostu atrakcyjny wizualnie, ale niestabilny :) Wynik na zdjęciach - piękny. I to najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za odwiedziny!