niedziela, 31 lipca 2016

OŚMIORNICZKI DOCHODZĄ



Wrze w garze.  Składniki podarowała nam Ola, przepis znalazłam tu, a gotowym daniem poczęstują się jakieś malutkie bombelki, które wylazły z brzucha Mam zbyt wcześnie. 

Teraz, dzięki dobrze wysmażonej ośmiornicy w łapie, będzie im raźniej, bo te skrętne odnogi uspokajają je wspomnieniem maminej pępowiny. Ponadto Mamy infekują je swoim zapachem śpiąc z maskotką nockę przed obdarowaniem, co podnosi ich atrakcyjność u wszystkich bobasowych  receptorów o 100 %

Wspaniale tak sobie pichcić z myślą, że to dla kogoś malutkiego i tak bardzo potrzebującego. 
Jeśli ktoś z Was miałby ochotę tak sobie z sensem przy kuchni postać to zapraszamy tu:







14 komentarzy:

  1. Bardzo Ci dziękuję. Wzruszyłam się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre i to,chociaż w zamiarze to miało być dowcipne...:)

      Usuń
  2. Kapitalnie przedstawiony projekt!
    Kurczaki, odpalam kurs i sama spróbuję! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdziwiłabym się jakbyś temat odpuściła;)

      Usuń
  3. Śliczne ośmiorniczki :-) Piękne kolory.
    Pięknie o nich piszesz.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne te ośmiorniczki. Akcje godna promowania. Niestety u mnie tylko na promocji kończą się działania bo neistety nie potrafię dziergać, ale z całych sił trzymam kciuki za tak cudny pomys.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jesteś z Warszawy to zapraszam na kurs przyśpieszony.

      Usuń
  5. Ciekaw prezentacja, wykonanie i akcja :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Super akcja. A ośmiorniczki się pięknie prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniała inicjatywa! Ośmiorniczki przepiękne, mój 7-mio miesięczniak byłby zachwycony ;-) Niech malutkim dzieciaczkom pomagają odzyskać dobre zdrowie i samopoczucie :-*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za odwiedziny!