wtorek, 23 września 2014

CHLEB Z CUKREM



Dla nas karmionych za młodu, w chwilach największej rozpusty, chlebem ze śmietaną posypanym cukrem, 
odnalezienie wczoraj na stronie Pinterest załączonych zdjęć było prawdziwym odkryciem. 
Wszystko śmieszne i pomysłowe. 
Chociaż do bananów, nikt nawet w czasach bułki z cukrem by mnie nie przekonał. 
Przy pierwszej w życiu konsumpcji doszłam do wniosku, że są z masła, w którym brzydziłam się zanurzać zęby. 
Miałam też swoje przemyślenia na temat musztardy. Wydedukowałam sobie po kolorze i konsystencji, że jest zrobiona z ptasich kup. Podzieliłam się tymi wnioskami z młodszym wtedy ok 5 letnim bratem, który musztardy nie je do dziś.
4 dni temu skończył 31 lat:)























38 komentarzy:

  1. Świetne :) Coś dla mojego małego niejadka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow na dziecięce przyjęcia rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czadowe zwłaszcza świnki i króliczki... i kraby.../? :) Musze takie upiec!!! Muszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plis!! Dajcie linka na króliki albo świnie bo godzina w czeluściach pinteresta nic nie dała - a jak będzie przepis i się udadzą to Was zaprosze ;D

      Usuń
    2. ..na konsumpcję oczywiście...:)

      Usuń
  4. Ale to "zababne" - jak powiedziałaby moja chreśnica ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Głodne ślimaki na końcu biją na głowę wszystko:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym móc jeść codziennie tak podane potrawy. :D Pewnie bym przytyła, ale chociaż moje poczucie estetyki było by zaspokojone. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odlotowe jedzenie:))) Banany super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialne fotki,arbuz jest po prostu zabójczy! Na pewno zrobię takiego córce na urodzinowe przyjęcie bo uwielbia takie odjechane pomysły : ). A moje odczucia z dzieciństwa co do musztardy były całkiem podobne do Twoich...Tylko u mnie to była kocia kupa; )...A ostatnio naszło mnie wspomnienie takich napojów typu cola i pomarańcza,sprzedawanych w foliowych woreczkach ze słomką w komplecie: ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie wspomnienie napojów w foli nachodzi od czasu do czasu...pamiętam jak leżały w sklepiku szkolnym w kolorach czerwonym i żółtym! :-) Pamiętam ten smak...to były piękne czasy :-)

      Usuń
    2. Ja również uważam,że czasy PRL-u nie były tylko i wyłącznie ble...Mam całe mnóstwo pozytywnych wspomnień do których wracam średnio kilka razy dziennie : ). Często wspominamy sobie te czasy wspólnie z mężem: a pamiętasz to,czy tamto? A nasza 14-letnia córka patrzy wtedy jak na kosmitów...Tak się zastanawiam co ona będzie wspominać,gdy będzie w naszym wieku? Pozdrawiam : )

      Usuń
  9. Super pomysły na fajne podanie prostych rzeczy :) Z dzieciństwa pamiętam, że nie jadłam żółtka jajka, za to serduszko z kury to była moja niedzielna porcja mięsa. W dodatku nie jadłam mielonych kotletów, ale powód jest zbyt obrzydliwy, żeby się tu nim dzielić... w każdym razie przeszło mi już :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam podobne przemyślenia jeśli chodzi o banany! Jeszcze mąkę tam czułam. Na szczęście już przeszło.

    A mama uczyła - "nie baw się jedzeniem!". Och ta mama, a może teraz byłabym jedzeniową artystką?

    OdpowiedzUsuń
  11. Raz na jakiś czas upichcę takie "wynalazki", może dlatego, że głównie "jem oczami" :) Ale crossainty imitujące Latającego Potwora Spaghetti made my day! Przy najbliższej okazji robię koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z tej gminy co to z cukrem to chałkę się jadło. Lubiłam, Musze dzieckom mym dać.

    OdpowiedzUsuń
  13. hehe, ostatnia fota coś jakby upiorna...
    A ja jadałam chleb zamoczony w wodzie (pod kranem) i na to cukier. Jakie to było dobre!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja to najbardziej tęsknię za gumami Donald i wafelkami Kukuruku :-)
    Buziole :-*

    OdpowiedzUsuń
  15. oj ja bym tych wszystkich cudeniek nie jadła bo są za piękne :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny wybór zdjęć! Z historii się uśmiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ... Ja Cię kręcę! Uwielbiam takie pomysły, muszę znaleźć czas aby mojej małej, coś takiego zrobić, na pewno by zjadła.
    Ja też nie lubię ptasich kup. To znaczy: musztardy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj ja cie ... ale bombowe! A można zamówić w trybie pilnym (zadanie z przedszkola!) inspiracje o "Ziemniaczanych cudakach"? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rewelacja, człowiek to jednak twórcza istota:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. super inspiracje! szczególnie fajne dla maluchów, chociaż niejeden duży też chętniej zje takie łakocie!

    OdpowiedzUsuń
  21. do dziś uwielbiam bułkę ze śmietaną i cukrem

    OdpowiedzUsuń
  22. no to arbuz będzie główną atrakcją na stole w Halloween;) a resztę pomysłów z pewnością wykorzystam na kolejne imprezki;) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  23. Halo!!!
    Jest tam kto?!
    Ja rozumiem, zejście się wzięły za łby za te skasowane komentarze ale bez przesady.
    Ogarnijta się i do roboty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na grzybobraniu więcej się dzieje ...

      Usuń
    2. Ewka już nie ma łba,więc jej ciężko na nowe pomysły wpadać;)

      Usuń
  24. Czad! Rewelacja! Chleb ze śmietaną to wypas, ja się wychowałam na chlebie skropionym wodą i posypanym cukrem:D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za odwiedziny!