Z tęsknoty za wiosną i w oczekiwaniu na Wielkanoc z kosza pełnego materiałów w kropki postanowiłyśmy uszyć... króliki:)
Poniżej kolejne etapy ich powstania i nieprzyzwoicie dużo zdjęć. A to dlatego, że króliki tuż po doszyciu puchatych ogonków, które były ostatnim elementem całości, ożyły i nieźle dokazywały podczas sesji zdjęciowej. Choć trzeba przyznać, że póki nie dorwały się do szuflady z czekoladowymi jajkami, współpracowały jak należy :) Zresztą zobaczcie sami...


















































